Uchwała się należy Ojcu Świętemu, bo to wielka postać, ale dyskusja taka, to jest naprawdę obrzydliwe. Trzeba było jakiś sondaż zrobić wcześniej, po cichu, i gdyby coś takiego groziło to nie należało z tym wychodzić - mówił w Radiu ZET Lech Wałęsa. Zauważył też, że coś nie mają przywódcy nasi wyczucia, co można, a co nie należy. Trzeba wcześniej jednak być przygotowanym na takie akcje. Były prezydent o też skrytykował Janusza Palikota za sprzeciw wobec uchwały, a politykom PSL dostało się za to, że nie przemyśleli, czym może skończyć się zgłoszenie projektu bez wcześniejszych negocjacji.  

>>>Kalisz: Uchwała powinna dotyczyć wielkości Jana Pawła II, a nie kanonizacji

Lech Wałęsa skomentował też rządowy spot o 10 latach w Unii. Jestem sknerą, nigdy bym tego nie zrobił. Ale wie pani, no ja to ja, nie jestem dziś decydentem. Może znaleźli jakieś wielkie pieniądze, które uruchomią jeszcze większe. No czymś się kierowali, nie wiem czym, ale będę śledził, jak to przełkniemy - powiedział Monice Olejnik. 

>>>Donald Tusk broni spotu: Był obowiązkowy

Były prezydent tłumaczył też przewagę PiS w ostatnich sondażach. Społeczeństwo jest zaniepokojone, nie bawi się w zawiłości, tyko żąda czytelnych wypowiedzi i propozycji - mówi, a jego zdaniem Prawo i Sprawiedliwość używa czytelniejszego języka i jest w stanie łatwiej, co nie znaczy lepiej, wyjaśnić to, co dzieje się na świecie. Poproszony o ocenę, który z liderów największych polskich partii ma większą charyzmę, Wałęsa odpowiedział: W negacji i populizmie, w demagogii, w czytelności rzeczywiście Kaczyński jest lepszy. Natomiast w mądrości, w przewidywalności w przeliczeniu ma Tusk, to nie ulega też chyba wątpliwości.