Prezes PiS zorganizowało konferencję prasową na niedokończonym odcinku tej drogi w Świlczy k. Rzeszowa.

- Mamy do czynienia z kompletnym bankructwem tej polityki wynikającym po prostu z nieudolności, z ogromnego rozmiaru patologii, która jest tolerowana - mówił Jarosław Kaczyński. Jak przekonywał, opóźnienia w budowie wynikają też z braku "woli politycznej" i zbytniego "liczenia się z siłami zewnętrznymi". 

- Jest to niebywała wręcz niesprawność, niezdolność do działania nawet wtedy, kiedy są środki, kiedy są pieniądze. To, jak kiedyś mówiłem w Sejmie, są Himalaje nieudolności. Tu mamy jeden z tego dowodów - dodawał. 

Lider PiS przypomniał, że S19 była planowana jako polski fragment drogi Via Carpatia, łączącej Skandynawię z Bałkanami i Turcją, a jej powstanie miało mieć ogromne znaczenie dla aktywizacji gospodarczej całej wschodniej części kraju.

Jego zdaniem, rząd Donalda Tuska nie umiał wywalczyć tego, żeby ta droga weszła do priorytetów europejskich, czyli do sieci - chodzi o transeuropejski korytarz TEN-T.

- Tylko jej odcinek został potraktowany jako istotny z punktu widzenia europejskiego, ale obiecywano, że ten odcinek, czyli Lublin - Rzeszów, zostanie do 2015 r. zbudowany -  dowodził prezes PiS. 

Kaczyński dodał, że do tej pory ogłoszono dwa małe przetargi; jeden na budowę 12 kilometrów, drugi sześć czy osiem kilometrów, łącznie ok. 20 kilometrów.

- O tym, żeby to było gotowe do 2015 r., nie ma mowy. W tej chwili mówi się o roku 2020. Powtarzam: nie dla całej S19, tylko dla tego jednego 170-km odcinka - skwitował.