Michał Kamiński, podobnie jak wcześniej Donald Tusk, przyszłość, w której Janusz Korwin-Mikke mógłby dosięgnąć władzy, widzi w czarnych barwach. Jego zdaniem, podobna sytuacja możliwa jest, gdy koalicjanta po wygranych wyborach będzie w Sejmie szukał PiS. Z drugiej strony Kamiński uważa, że Korwin-Mikke, jeśli dostanie się do Sejmu, może utorować Jarosławowi Kaczyńskiemu drogę do władzy.

- Nie mam złudzeń, że jeżeliby Jarosławowi Kaczyńskiemu do władzy brakowało głosów w Sejmie Janusza Korwina-Mikke, to by te głosy wziął, będziemy mieli dwóch wicepremierów, premierem będzie Jarosław Kaczyński a wicepremierami Korwin-Mikke i  Antoni Macierewicz - prognozował Kamiński. Przyznał, że jest co do takiego scenariusza przekonany, bo - jak podkreślił - zna Jarosława Kaczyńskiego.

- Historia z Lepperem nie powtórzy się - jak mówił Marks - jako żart. (...) Wtedy historia powtórzy się jako horror - podsumował Michał Kamiński.