Zdaniem Leszka Millera, mamy do czynienia z "jaskiniowym brakiem poczucia przyzwoitości". I dodaje, że na szczęście to nie Kamiński decyduje o miejscu pochówku.

W jego ocenie, małostkowe było podkreślenie w nekrologu przez Bronisława Komorowskiego, tego że Jaruzelski był prezydentem wybranym przez parlament. Szef SLD uważa, że wybijanie tej informacji jest niepotrzebną uszczypliwością. Dodaje, że jeżeli ktoś ma jakieś wątpliwości, co do mocy wyboru Jaruzelskiego na prezydenta przez parlament, to powinien poddać weryfikacji wszystkie decyzje jakie on podejmował, łącznie z ustawami wchodzącymi w skład planu Balcerowicza.

Z wnioskiem o pochówek na cmentarzu powązkowskim zwrócili się do prezydent Warszawy Związek Kombatantów RP i rodzina zmarłego.

Wniosek spełnił wymagania formalne i pogrzeb generała odbędzie się zgodnie z prośbą na Wojskowych Powązkach w najbliższy piątek.

Wojciech Jaruzelski zmarł w minioną niedzielę w wieku 91 lat, po długiej chorobie.