Partia poległa w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Nic dziwnego, że od razu pojawiły się sugestie, iż działacze Solidarnej Polski będą chcieli wrócić do Prawa i Sprawiedliwości.

W odpowiedzi na nie Mariusz Błaszczak zaznaczył, że PiS jest zainteresowany wyborcami Solidarnej Polski i Polski Razem.

Szef Klubu PiS uważa, że startując z konkurencyjnej listy, działali na rzecz Platformy Obywatelskiej i "złego rządu".

"Większy projekt polityczny"

Jacek Kurski przekonuje, że na prawicy potrzebny jest - jak to określił - "większy projekt polityczny". Dodał, że PiS nie jest w stanie samo wygrać wyborów.

- Jeżeli ktoś przegrywa siedem razy z rzędu, to nie jest to normalne - uważa polityk. Jacek Kurski dodaje, że ostatnie wybory pokazały, iż nadszedł czas na wyciągnięcie wniosków, ale nie za cenę czołgania się i przywdziewania worka pokutnego. 

Prawo i Sprawiedliwość jest zainteresowane raczej wyborcami Solidarnej Polski, a nie - jak mówią politycy PiS - przegranymi liderami tej partii.