Projekt autorstwa Rady Izb Rolniczych, niczym nie różni się od rządowego projektu w sprawie legalizacji uboju rytualnego do celów religijnych (tego samego, który został odrzucony w lipcu ubiegłego roku).

Protestujący w środę przed Sejmem obrońcy zwierząt nie rozumieją więc, dlaczego ten projekt wraca w tej samej postaci. - To te same założenia - mówią. - Tyle tylko, że próbuje się je wprowadzić ścieżką inicjatywy obywatelskiej - dodają.

Cezary Wyszyński z Fundacji Dla Zwierząt zachęca do zapoznania się z wynikami sondaży, które wskazują, że za legalizacją uboju rytualnego w Polsce jest zaledwie 13 procent społeczeństwa. 

Ubój rytualny budzi wiele kontrowersji. Na straty, wywołane jego zakazem, wskazuje branża mięsna. Z kolei organizacje broniące praw zwierząt protestują przeciwko niepotrzebnemu cierpieniu. - Te grupy nigdy się nie zrozumieją - mówi minister rolnictwa Marek Sawicki.

Zdaniem szefa resortu rolnictwa wprowadzone w Polsce obostrzenia mogą naruszać swobody religijne, ale - jak zaznacza - to czy łamane jest prawo rozstrzygnie Trybunał Konstytucyjny. W sierpniu ubiegłego roku wniosek w tej sprawie złożył do Trybunału Związek Gmin Wyznaniowych Żydowskich. 

W trakcie środowych obrad Sejmu, wpłynęły dwa wnioski o odrzucenie obywatelskiego projektu. Glosowanie w tej sprawie najwcześniej odbędzie się w najbliższy piątek.
Ubój rytualny był w Polsce legalny do końca 2012 roku. Przepisy te uchylił Trybunał Konstytucyjny.