Zaraz po wylądowaniu na lotnisku Chopina amerykański prezydent przywitał się z Bronisławem Komorowskim. Po krótkiej wymianie zdań Obama pokazał na wąsy polskiego prezydenta, a właściwie na ich brak. Zapytał zapewne, co się z nimi stało.

Niestety nie wiemy, jak brzmiała odpowiedź Bronisława Komorowskiego. Musiało jednak być to coś zabawnego, bo gość głośno się zaśmiał.