Szef MON powiedział, że podczas kwietniowej wizyty w Waszyngtonie rozmawiał z Amerykanami na ten temat.

- Do prowadzenia wojny potrzeba pieniędzy. Jeżeli prezydent Stanów Zjednoczonych przyjeżdża do Warszawy i mówi: będę prosił Kongres o miliard dolarów - to jest to bardzo poważna kwota i to jest dobra propozycja - powiedział Tomasz Siemoniak.

Dodał, że w najbliższych tygodniach będą prowadzone rozmowy z amerykańską administracją o konkretach. Poinformował, że już w kwietniu Polska przedstawiła swoje pomysły związane z rozwinięciem obecności sił powietrznych, z obroną powietrzną, z centrum ćwiczeń dla Europy Wschodniej czy z centrum dla wojsk specjalnych.

- Nie spodziewaliśmy się tego, że mówiąc o miliardzie dolarów prezydent Obama dokładnie rozpisze, co i jak. Przyjechał potwierdzić zobowiązania sojusznicze i poprzeć je dwiema deklaracjami - że jest gotów zwiększyć obecność sił wojskowych i że będzie miał na to pieniądze - powiedział minister obrony.