Prezydent przypomina dokonania 25 lat wolności. Bronisław Komorowski wygłasza orędzie do narodu podczas specjalnej sesji Zgromadzenia Narodowego w 25-lecie wyborów 4 czerwca 1989 roku. Prezydent przyznał, że jest wzruszony mogąc przemawiać z mównicy sejmowej, gdyż przypomina mu to wiele lat służby dla kraju. Powiedział, że wynik wyborów 4 czerwca zadecydował o sukcesie polskiej drogi do wolności. Rozstrzygnął o powstaniu koalicyjnego rządu z pierwszym po wojnie niekomunistycznym premierem, Tadeuszem Mazowieckim.

Bronisław Komorowski podkreślił, że wybory wygrała "Solidarność", a przegrały siły dawnego porządku. Taka była decyzja Polaków, a nie elit politycznych - powiedział prezydent przypominając, że na sukces złożyła się działalność podziemnej "Solidarności", kryzys imperium sowieckiego, a także nauczanie papieża Jana Pawła II. Prezydent dodał, że przez wyborami 4 czerwca były obrady Okrągłego Stołu, podczas których władza zgodziła się na przeprowadzenie częściowo wolnego głosowania. W wyborach obywatele poparli "Solidarność", która, jak powiedział prezydent, wygrała przez nokaut. Prezydent podziękował parlamentowi za rolę, jaką odegrał przez ostatnie 25 lat. Podziękował też wszystkim marszałkom Sejmu i Senatu, a także przewodniczącym klubów parlamentarnych.

Bronisław Komorowski powiedział, że rząd Tadeusza Mazowieckiego uzyskał poparcie parlamentu i rozpoczął bezprecedensowe reformy. Tym większa więc powinna być nasza wdzięczność dla wszystkich premierów, którzy prowadzili dzieło reform - powiedział prezydent. Podkreślił, że zdecydowana większość Polaków popiera członkostwo w Unii Europejskiej i NATO, a polski PKB wyniósł w 2012 roku 67 procent średniej unijnej. Trzeba jednak pamiętać, że ciągle chcemy dogonić Unię. Chcemy lepszego życia i wyższych zarobków, chcemy przekazać naszym dzieciom lepszą Polskę - powiedział Bronisław Komorowski.

Bronisław Komorowski przypomniał słowa Jana Pawła II, że wolności nie można tylko posiadać, ale trzeba ją rozwijać i bronić. Podkreślił, że przed Polską stoją wyzwania: problemy demograficzne i kryzys na Ukrainie. Bronisław Komorowski zauważył, że mamy tam do czynienia z agresją i naruszeniem ładu międzynarodowego. Podkreślił, że głównym filarem bezpieczeństwa Polski są jej własne możliwości obronne, a także przynależność do NATO i strategiczne partnerstwo, głównie ze Stanami Zjednoczonymi. Prezydent podkreślił jednak, że armia potrzebuje nowoczesnego sprzętu i sprawnego systemu dowodzenia.

Zapowiedział, że będzie rekomendował zwiększenie nakładów na obronę do pełnych dwóch procent PKB, wystąpi też z inicjatywą ustawodawczą, dotyczącą dowodzenia armią. Bronisław Komorowski powiedział też, że wystąpi o wzmocnienie "wschodniej flanki" NATO i aktualizację planów ewentualnościowych. Prezydent powiedział, że pod względem rozwoju kraju jesteśmy po 25 latach w połowie drogi.

W najbliższym czasie powinniśmy nadrobić dystans do unijnych liderów. Wierzę, że to się uda - powiedział Bronisław Komorowski. Nie pragnijmy jednak tylko naśladować innych krajów. Sprawmy, aby inne kraje chciały naśladować nas - dodał prezydent. Bronisław Komorowski zaznaczył, że Polacy wykształceni po 1989 roku są najlepiej wykształconą generacją w historii Polski. Podkreślił jednak, że jeśli nie wprowadzimy reform, to przestaniemy się rozwijać.

Bronisław Komorowski powiedział, że jeśli nie zmierzymy się z problemem wprowadzenia euro, to możemy się znaleźć na marginesie Unii Europejskiej. Dodał, że dyskusja na ten temat powinna się rozpocząć po wyborach. Konieczne będzie szerokie porozumienie polityczne, choćby w celu przełamania blokady konstytucyjnej - powiedział prezydent zaznaczając, że na wspólnej walucie może skorzystać tylko silna gospodarka.

Prezydent wezwał też do reformy systemu podatkowego. Zapowiedział, że wkrótce złoży projekt ustawy, który zmieni zasady przyznawania ulg podatkowych i pomoże rodzinom wielodzietnym. 

ZOBACZ TAKŻE: Obama w Polsce: Już nigdy nie zostaniecie sami>>>