Tłumaczy, że sprawozdanie komisji regulaminowej zostało przedstawione bez uzasadnienia, a dodatkowo jego zdaniem Mariusz Kamiński powinien sam zrzec się immunitetu i to sąd powinien rozstrzygnąć o jego winie lub niewinności.

Według Piechocińskiego, to było starcie o charakterze politycznym, na "sprawdzonych okopach", gdzie każdy bił się o swoje. Prezes PSL dodaje, że dla ludzi centrum, którzy nie chcą żyć przeszłością i ciągłym konfliktem między agentem Tomkiem i Kamińskim a jego przeciwnikami, było to jedyne racjonalne rozwiązanie.

Wicepremier przypomina, że jest reguła od dawna stosowana w przypadku głosowania przy uchylaniu immunitetu - część posłów od lat głosuje przeciwko, tak by sprawa rozstrzygała się po wygaśnięciu mandatu. 

Marszałek Sejmu Ewa Kopacz odtajniła wyniki głosowania w sprawie odebrania immunitetu Mariuszowi Kamińskiemu. Za uchyleniem immunitetu byłemu szefowi CBA głosowało 216 posłów, przeciw 160, a wstrzymały się 43 osoby. Większość posłów PSL wstrzymała się od głosu.

Prokuratura chciała postawić byłemu szefowi Centralnego Biura Śledczego zarzut przekroczenia uprawnień podczas czynności operacyjnych CBA.