Zdaniem Henryka Wujca z Kancelarii Prezydenta, takie zmiany uporządkowałyby sytuację w służbie zdrowia, bo nie może być tak, że lekarz sam arbitralnie decyduje o zdrowiu lub życiu swojej pacjentki.

W podobnym tonie wypowiedział się Eugeniusz Grzeszczak z Polskiego Stronnictwa Ludowego. W jego ocenie, pomysł ten jest "jak najbardziej warty rozważenia"

Z kolei według posła Platformy Obywatelskiej Andrzeja Halickiego, wprowadzenie propozycji Rzecznika Praw Obywatelskich w życie przyczyniłoby się do złagodzenia sporu dotyczącego klauzuli sumienia i byłoby jednym z rozwiązań tego problemu.

Mariusz Błaszczak z Prawa i Sprawiedliwości natomiast zwrócił uwagę na to, że dla pracowników administracji szpitala niektóre zabiegi również mogą być sprzeczne z ich sumieniem. Dlatego zmiany nie przyniosą żadnych efektów.

Propozycję Rzecznika Praw Obywatelskich poparł z kolei Andrzej Rozenek. Parlamentarzysta Twojego Ruchu zaznaczył, że powinny być one jak najszybciej wprowadzone w życie "by pomóc kobietom, które mają problemy z uzyskaniem świadczeń medycznych".

Poseł SLD Jerzy Wenderlich określił propozycje Ireny Lipowicz mianem "bardzo moralnej desperacji". Jak dodał, trwające od kilku dni zamieszanie dotyczące klauzuli sumienia jest wywieszeniem białej flagi przez państwo. To dowód, że nie potrafi ono sobie poradzić z usankcjonowaniem kwestii bioetycznych, a zwłaszcza z egzekwowaniem obowiązującego prawa.

Czytaj więcej: Dyrektor szpitala prof. Bogdan Chazan odmawia wykonania aborcji. Interwencja u ministra>>>

Szeroką dyskusję o klauzuli sumienia spowodowało podpisanie przez około 3 tysięcy lekarzy z całej Polski "Deklaracji wiary lekarzy katolickich i studentów medycyny w przedmiocie płciowości i płodności ludzkiej ". Powstała ona z inicjatywy Wandy Półtawskiej, bliskiej przyjaciółki Jana Pawła II. W dokumencie sprzeciwiają się oni między innymi aborcji, eutanazji, ale też antykoncepcji.

Burzę w ostatnich dniach wywołała też sprawa prof. Bogdana Chazana. Ordynator szpitala Świętej Rodziny w Warszawie po odmowie zabiegu aborcji nie wskazał pacjentce innego lekarza, który taki zabieg mógłby przeprowadzić. Według diagnozy, dziecko z powodu licznych wad mogło umrzeć po porodzie.