"Owsiak chce ściągnąć kasę od spółek. (...) 30 baniek" - mówił prezes Orlenu Jacek Krawiec podczas rozmowy z posłem PO Pawłem Grasiem. To fragment opublikowanego przez "Wprost" nagrania rozmowy posła Grasia z prezesem Krawcem, którzy spotkali się w lutym w restauracji Sowa&Przyjaciele.

Wulgaryzmy na nagraniu z Grasiem. "Owsiak ściąga kasę", "PiS to oszołomy, kur...">>>

W związku z opublikowaniem przez tygodnik "Wprost" fragmentów moich rozmów pragnę wyrazić ubolewanie z powodu wielu sformułowań, które przytaczają autorzy artykułu. Ze wszystkimi osobami, które zostały wymienione w tekście "Wprost", a które mogły poczuć się urażone po tej publikacji, będę wyjaśniał tę kwestię osobiście - pisze w swoim oficjalnym oświadczeniu prezes PKN Orlen.

Pragnę zwrócić uwagę, że w rozmowach, które były prowadzone i których fragmenty zdecydowała się opublikować redakcja Wprost nie zapadały żadne decyzje. Ani ja, ani moi rozmówcy  nie podejmowali też żadnych zobowiązań lub deklaracji, które byłyby etycznie niewłaściwe lub prawnie niedopuszczalne - podkreśla Jacek Krawiec. Śmiem więc twierdzić, że rzeczywiste motywy działania redakcji Wprost są przeciwne do deklarowanych i nie służą dobru naszego kraju. Rzekome intencje Wprost stoją także w rażącej sprzeczności z przytaczaniem chwilami ostrego języka rozmów podczas nagranych nielegalnie i bez wiedzy uczestników spotkań. Takie działanie nie wnosi do publikacji nic poza tym, że nadaje jej jeszcze bardziej tabloidalnego charakteru - czytamy. 

Krawiec oświadcza, że wobec ewidentnego naruszenia dóbr osobistych, a także dóbr PKN ORLEN oraz osób trzecich podejmie działania prawne. 

Czytaj więcej: Sikorski o aferze taśmowej: Rząd został zaatakowany przez grupę przestępczą>>>