Rząd został zaatakowany przez zorganizowaną grupę przestępczą. Jeszcze nie wiemy, kto za nią stoi i nie jesteśmy pewni, ale jest to badane  - powiedział minister Radosław Sikorski. Wyraził też nadzieję, że wymiar sprawiedliwość ustali personalia członków grupy i przede wszystkim ich mocodawców i że zostaną oni zidentyfikowani i ukarani. 

Szef polskiej dyplomacji nie chciał komentować podsłuchów. Powiedział, że o sprawach krajowych będzie rozmawiał w kraju.

Nagrania opublikowane przez tygodnik "Wprost" wywołały oburzenie i kontrowersje; opozycja domaga się przyspieszonych wyborów.

Szef MSZ mówił między innymi, że sojusz Polski i USA jest nic niewart i szkodzi, gdyż stwarza Polsce fałszywe poczucie bezpieczeństwa. Wypowiadał się też na temat Polaków, którzy według niego mają płytką dumę i niską samoocenę. Taka murzyńskość - mówił.

CZYTAJ TAKŻE: Rostowski o podsłuchach dla DGP: Będę składał skargę do prokuratury>>>

ZOBACZ TEŻ: Wulgaryzmy na nagraniu z Grasiem. "Owsiak ściąga kasę", "PiS to oszołomy, kur...">>>

Czy Twoim zdaniem premier powinien podać się do dymisji w związku z aferą podsłuchową?