Przedstawiciele rożnych organizacji politycznych i społecznych domagali się dymisji rządu, tłumacząc że utracił zaufanie społeczne niezbędne do sprawowania władzy.

Protestujący reagują w ten sposób na aferę podsłuchową. Uczestnicy protestu mówili, że na ujawnionych przez tygodnik "Wprost" rozmowach przedstawiciele władzy "kłamią Polakom prosto w twarz".

Oszukano całe społeczeństwo. Dość tego, to jest skandal co rząd wyczynia - mówi jeden z uczestników - Najwyższa pora, żeby naród się obudził i wyszedł na ulicę - dodaje.