Formuła otwarta. Taki pomysł na zjednoczenie prawicy ma PiS. Jarosław Kaczyński zapowiedział wczoraj, że próbę zjednoczenia podejmie za 10-12 dni. Liczy między innymi na tych członków PO, których "drugim wyborem" jest PiS.Wczoraj PiS rozpoczął spotkania z wyborcami w ramach akcji "Czas na zmianę". Prezes Jarosław Kaczyński poinformował, że jego ugrupowanie chce wygrać wybory i rządzić samodzielnie.

Według szefa Klubu Parlamentarnego PiS Mariusza Błaszczaka, ważne jest aby nie dopuścić do powtórzenia sytuacji z ostatnich wyborów do Parlamentu Europejskiego.Głosujący na partie konserwatywne, które nie przeszły progu wyborczego, zmarnowali zdaniem Mariusza Błaszczaka swoje głosy. Mariusz Błaszczak podkreślił, że pożytki polityczne czerpał z tego Donald Tusk. Wyraził nadzieję, że liderzy tych ugrupowań doszli już do wniosku, że dobro Polski trzeba przedłożyć ponad osobiste ambicje polityczne.

W wyborach do Parlamentu Europejskiego Progu wyborczego nie przekroczyły Polska Razem Jarosława Gowina i Solidarna Polska Zbigniewa Ziobry. Mariusz Błaszczak powiedział, że PiS nikogo nie wyklucza ani nie zachęca i z propozycji współpracy będzie mógł skorzystać każdy, kto uważa, że trzeba zmienić rząd. Propozycja Prawa i Sprawiedliwości będzie ogólnie dostępna, wszystkie karty położone na stół, kto skorzysta to zobaczymy - powiedział szef klubu PiS IAR. Tydzień temu Mariusz Błaszczak spotkał się z liderem Polski Razem Jarosławem Gowinem i Beatą Kempą z Solidarnej Polski.