Swoje wystąpienie poświęcił globalnemu ociepleniu.

Zdaniem Janusza Korwin-Mikkego wysokie ceny energii to... następstwo walki Unii Europejskiej z globalnym ociepleniem. - Globalne ocieplenie, jeżeli istnieje, nie jest spowodowane działalnością człowieka, to humbug. To instrument, który służy osiągnięciu realizacji doktryny "zero growth" - przekonywał europoseł.

Wniósł także o powołanie urzędu prokuratora UE, który miałby "znaleźć pseudonaukowców mówiących o globalnym ociepleniu, osądzić i wsadzić do więzienia". 

Przy wygłaszaniu przemówienia - to trwało 1,5 minuty -  Janusz Korwin-Mikke korzystał z kartki, ale tłumacze i tak mieli problem z wyjaśnieniem jego słów. Europoseł był wyraźnie zdenerwowany. Na początku miał też problem z włączeniem mikrofonu.

- Na drugi raz będę dawał (tekst – przypis red.) tłumaczom wcześniej - bo nie dawali rady…" - napisał Korwin-Mikke już po wystąpieniu na portalu społecznościowym. 

W Internecie jego słowa skomentował np. Jacek Saryusz-Wolski, europoseł PO: Korwin-Mikke antyeuropejsko, o powołaniu urzędu europejskiego prokuratora, słabym angielskim, wystąpienie pozostało niezauważone, może i dobrze.