Afera taśmowa przez wakacje ucichnie, ale jesienią możemy się spodziewać rekonstrukcji rządu. Politolodzy są zdania, że Donald Tusk chwilę z dymisjami odczeka tak, by nie były kojarzone z naciskami opozycji. I nawet jeśli w przyszłym tygodniu w czasie głosowania nad wnioskiem o konstruktywne wotum nieufności PSL stanie za rządem murem, to pod koniec wakacji zażąda wyjaśnień w sprawie afery taśmowej.

Teraz i politycy i wyborcy będą chcieli odpocząć od polityki - mówi doktor Bartłomiej Biskup z Uniwersytetu Warszawskiego. Podkreśla jednak, że we wrześniu temat zmian w gabinecie Donalda Tuska wróci, choćby za sprawą Polskiego Stronnictwa Ludowego, które chce dymisji ministra Bartłomieja Sienkiewicza. Choć w opinii eksperta, nie jest wykluczone, że zmian wtedy będzie więcej. Dobrym posunięciem jest zrobienie czegoś takiego, czego nie spodziewają się i politycy opozycji i społeczeństwo, żeby pokazać nowe otwarcie - powiedział ekspert.

O tym, że niepewni swojej przyszłości mogą być także ministrowie, którzy nie są bohaterami afery taśmowej, jest przekonany również politolog doktor Sergiusz Trzeciak. Jego zdaniem, Donald Tusk z dymisjami chwilę jednak odczeka. W tej chwili jakiekolwiek zmiany w rządzie oznaczałyby dla Donalda Tuska ugięcie się pod presją opozycji - zaznaczył.

W opinii ekspertów, Polskie Stronnictwo Ludowe w przyszłym tygodniu będzie wspierać koalicjanta, gdy Sejm będzie głosował nad wnioskiem PiS o konstruktywne wotum nieufności oraz nad odwołaniem ministra spraw wewnętrznych. Ale o sobie przypomni, pod koniec wakacji.