Europoseł PiS-u Ryszard Czarnecki przekonuje, że poczyniono pierwszy krok ku zjednoczeniu polskiej prawicy. Zwraca uwagę, że na spotkanie przyszedł Arkadiusz Mularczyk z Solidarnej Polski oraz Krystyna Iglicka-Okólska z Polski Razem. Polityk liczy też, że prędzej, czy później do PiS-u dołączą też liderzy obu tych ugrupowań. Jak podkreśla, dla ich dobra.

To nie było przełomowe wydarzenie - mówi Adam Bielan z Polski Razem. Takim, jego zdaniem, byłoby połączenie sił trzech partii - Prawa i Sprawiedliwości, Solidarnej Polski i Polski Razem. Bielan wciąż liczy, że to nastąpi. Nie wyklucza też kontynuacji rozmów o współpracy. Trudno powiedzieć, czy dojdzie do tworzenia wspólnych list samorządowych, być może też w wyborach prezydenckich wystartujemy osobno - mówi.

Na razie partie Jarosława Gowina i Zbigniewa Ziobry połączyły siły. Ich przedstawiciele w Sejmie utworzyli klub parlamentarny Sprawiedliwa Polska. Zwraca na to uwagę europoseł PO Michał Boni. Jego zdaniem, to ważne zjawisko, bo daje to tej grupie do budowania mocnej pozycji przed wyborami parlamentarnymi w przyszłym roku.

Także wicemarszałek Sejmu Eugeniusz Grzeszczak z PSL-u mówi o niepowodzeniu zjednoczenia prawicy. Wyjaśnił, że świadczą o tym apele prezesa, by konsolidować prawicowy obóz.

Polityk SLD Józef Oleksy mówi raczej o "zbieraniu okruchów", które odpadły od PiS-u niż o jednoczeniu prawicy. W jego ocenie, politycznie jest to uzasadnione. Oleksy dodaje, że prawdziwym zjednoczeniem na prawicy byłoby połączenie PiS-u i Platformy Obywatelskiej.

Poseł Twojego Ruchu Artur Dębski przewiduje, że Jarosław Kaczyński będzie chciał za wszelką cenę wygrać wybory. Dlatego zrobi wszystko, nawet z przeciąganiem do PiS-u posłów z nowego klubu, ale nie wszyskich. Dębskiego zastanawia obecność na sobotniej konwnecji zjednoczeniowej Arkadiusza Mularczyka z Solidarnej Polski.

Arkadiusz Mularczyk zapewniał, że jego obecność na konwnecji Prawa i Sprawiedliwości była gestem dobrej woli