Podczas posiedzenia Sejmu Pawlak zażądał zmiany terminu głosowania z powodu działań CBA w biurach partyjnego kolegi Jana Burego. Mimo protestów Pawlaka, PSL poparło ministra Sienkiewicza.

Prezes PSL-u Janusz Piechociński przypomina, że jego partia miała już złe doświadczenia z nieuczciwym działaniem służb specjalnych i apeluje o spokój do wyjaśnienia sprawy posła Burego. Jako przykład podał aresztowanie asystenta posła Gruszki. Po wielu miesiącach śledztwa został on uniewinniony z zarzutu współpracy z obcym wywiadem, a poseł Gruszka przypłacił aferę ciężką chorobą.

Janusz Piechociński uważa, że medialne spekulacje o konflikcie w jego partii są formułowane na wyrost. Podczas głosowania nad odwołaniem ministra Sienkiewicza, PSL pokazało jedność - poza jednym głosem Waldemara Pawlaka - podkreślił Piechociński.

Wicepremier i minister gospodarki zapewnił, że w tej chwili największym problemem z jakim musi sobie poradzić jest sytuacja polskich kopalń, a nie zagrożenie ze strony Waldemara Pawlaka.

Śledczy badają sprawę dwóch biznesmenów, powołujących się na wpływy. Wśród osób, których dotyczyły do tej pory czynności prokuratorów znaleźli się wiceminister infrastruktury Zbigniew Rynasiewicz, szef klubu parlamentarnego PSL Jan Bury, szefowa prokuratury apelacyjnej w Rzeszowie Anna Habało czy były szef rzeszowskich prokuratorów Zbigniew Niezgoda.

Czytaj także: Pawlak się przelicytował? "Tusk będzie mógł rozgrywać PSL">>>