Leszek Miller wyśmiewa jednoczenie się prawicy. Szef SLD przyznał, że jeśli następstwem tego procesu będzie odejście Zbigniewa Ziobro z polityki, to będzie to obserwował z życzliwością. Według Millera jak na razie mamy do czynienia z przerzucaniem się procentami. Ze swojej szkoły podstawowej pamiętam, że nie należy dzielić przez zero a każde mnożenie przez zero daje zero i tą wiedzą dzielę się z kolegami z prawicy - mówił Miller.

Dziś podczas konferencji w Sejmie lider Solidarnej Polski powiedział, że jeżeli problemem w zawarciu porozumienia jest on sam, to może się z polityki wycofać. Twierdzi też, że walczy o swoich ludzi i chce zawrzeć uczciwe porozumienie. Ziobro zaznaczył, że powinny być w nim uwzględnione postulaty programowe Solidarnej Polski oraz określony czytelny mechanizm kandydowania w wyborach.

W odpowiedzi na protesty Zbigniewa Ziobry, któremu PiS proponuje kandydowanie do Senatu a nie do Sejmu, szef Klubu PiS przypomniał, że senatorem był kiedyś obecny premier. Zapowiedział, że w ciągu kilku dni Solidarna Polska otrzyma od PiS nową propozycję porozumienia.