"Lunche odbywały się w związku z wizytami zagranicznych delegacji przyjeżdżających do Polski na zaproszenie polskiego Parlamentu" - można przeczytać w komunikacie biura prasowego Kancelarii Sejmu.

Jest w nim także mowa o tym, że wszystkie "finansowane były z budżetu Kancelarii Sejmu, a Marszałek Sejmu Ewa Kopacz brała udział tylko w powitaniu "delegacji przybyłej do Polski z okazji 25-lecia wolnych wyborów 4 czerwca".

Wcześniej "Super Express" opublikował szczegółowe wyliczenia kosztów. Wynikało z niego, że najwięcej, bo 21,3 tys. zł, miała kosztować "usługa gastronomiczna" związana właśnie z obchodami 25. rocznicy wyborów - i to razem z wynajmem sali. CZYTAJ WIĘCEJ NA TEN TEMAT >>>