W związku z ostatnimi publikacjami prasowymi, w których napisano, że opuściłem delegację PiS w Parlamencie Europejskim, informuję, że rozmowy na ten temat toczą się od czerwca bieżącego roku - wyjaśnia w OŚWIADCZENIU, przesłanym do redakcji.  Rozmowy są konsekwencją złamania przez kierownictwo delegacji PiS w EKR uzgodnień przedwyborczych z centralnymi władzami Prawa i Sprawiedliwości oraz podejmowania działań dezintegrujących moją pracę w Parlamencie Europejskim, utrudniających wykonywanie mandatu zgodnie z oczekiwaniami moich wyborców - wyjaśnia polityk.

Profesor Mirosław Piotrowski uważa też, że próbowano zmusić go do odejścia z delegacji. W jego sprawie interweniowali nawet szefowie frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, jednak na razie, nic to nie dało.

Polityk wyjaśnia też, że oficjalnie jeszcze jest członkiem delegacji PiS i być może uda się jeszcze dojść do porozumienia z liderami partii. Formalna decyzja co do mojej dalszej obecności w delegacji PiS w EKR zostanie podjęta po wakacjach, tj. we wrześniu tego roku, dlatego dziwi aktywność anonimowych działaczy PiS, którzy przed podjęciem ostatecznej decyzji przekazują do mediów niepotwierdzone informacje. Mam nadzieję, że niebawem wypracowana zostanie wspólna płaszczyzna działań korzystna dla Polski i Regionu, który reprezentuję z woli wyborców - podsumowuje.

ZOBACZ TAKŻE: Europoseł od o. Rydzyka znów zdradził PiS. Wystąpił z delegacji>>>