Janusz Korwin-Mikke zapewnia na swym profilu na Facebooku, że wcale nie spał na obradach europarlamentu. Po pierwsze: to, że ktoś słucha z zamkniętymi oczami, nie znaczy, że śpi. Po drugie: gdybym spał, byłby to tylko dowód, że przemówienie jest POTWORNIE nudne - napisał.

Przypomina też pewną anegdotkę, której bohaterem był legendarny brytyjski polityk. Po trzecie: gdy śp.Winston L.S.Churchill na jakiejś naradzie Torysów przymknął oczy, dwaj młodzi torysi przechodząc obok powiedzieli: "Biedny, stary Winston! On już ledwo co widzi..." na co Churchill, nie otwierając oczu: "...i słuch ma coraz słabszy" - pisze. 

ZOBACZ TAKŻE: Włoska minister przemawia, a Korwin-Mikke... śpi w najlepsze>>>