Przed Ewą Kopacz kilka poważnych wyzwań. Jest jednak pewne, że istotnych reform nie będzie. Nowa premier ma związane ręce ze względu na nadchodzące wybory i ograniczenia wynikające z budżetu. Tak uważają eksperci i znawcy rynku pracy, którzy w Polskim Radiu 24 dyskutowali o tym, jak będą wyglądać rządy nowej premier.
Ewa Kopacz jutro wygłosi expose, w którym przedstawi program swojego gabinetu.

Wiceprezes Pracodawców RP Grażyna Piotrowska-Oliwa nie ma wątpliwości - nie usłyszymy w nim nic nowego, a rząd nie przeprowadzi ważnych, zwłaszcza z punktu widzenia gospodarki, reform. A to dlatego, że przed nami seria wyborów - samorządowe, prezydenckie i parlamentarne. Dlatego - zdaniem ekspertki - oczekiwania wobec expose nie mogą być zbyt duże. Według Piotrowskiej-Oliwy, Ewa Kopacz powtórzy obietnice, które niedawno złożył poprzedni premier Donald Tusk. Jeśli natomiast pojawi się coś nowego, to będzie to po prostu "kiełbasa wyborcza".

Podobnego zdania jest Maciej Grelowski z Business Centre Club. Według niego, Ewa Kopacz powinna się skupić na sprawnym administrowaniu i dokończeniu już rozpoczętych reform. Ekspert wskazywał jednak, że premier ma jedno ważne zadanie do wykonania - skonkretyzowanie planów związanych z funduszami europejskimi. Ma nadzieję, że nowej premier uda się to zrobić.

Z kolei Adam Czerniak z SGH obawia się, że Ewa Kopacz w swoim expose zapowie kolejne zwiększenie wydatków państwa. W jego ocenie, byłoby to bardzo niepokojące i negatywnie wpłynęłoby na postrzeganie Polski w Brukseli.

ZOBACZ TAKŻE: Kopacz szlifuje expose. "Będzie miało autorski charakter">>>