Ewa Kopacz jednoznacznie odrzuciła ten pomysł, podkreślając, że obecny regulamin jest lepszy niż ten z połowy ubiegłej dekady. Na pewno nie zgodzę się na demokrację, którą państwo proponujecie w tym pakiecie. A wiecie państwo dlaczego? Bo kiedy państwo rządziliście tu w tej izbie, mając swojego marszałka, to największy klub opozycyjny PO, przez 9 miesięcy nie mółg doprosić się informacji bieżącej - mówiła Ewa Kopacz.

Szefowa rządu podkreśliła, że współpraca ponadpartyjna zależy od opozycji. Jeśli będzie z jej strony dobra wola, to niepotrzebny będzie pakiet demokratyczny - dodała.

PiS w "pakiecie demokratycznym" proponuje między innymi wprowadzenie sesji pytań posłów do premiera i ministrów oraz prawo do swoich punktów w porządku obrad. 

CZYTAJ TAKŻE: Pierwszy sukces rządu Ewy Kopacz? Jarosław Kaczyński i Donald Tusk podali sobie ręce>>>