Wczoraj lider Twojego Ruchu nieoczekiwanie poparł utworzenie rządu Ewy Kopacz. Już dziś złożył jeden z projektów ustaw, które miałyby być uchwalone przez Sejm przy poparciu PO. Takich projektów ma być w ciągu najbliższych 100 dni więcej - to ma być element współpracy, którą Palikot zaproponował Ewie Kopacz (CZYTAJ WIĘCEJ NA TEN TEMAT >>>). Tyle że projekt, który złożył, jest już w Sejmie rozpatrywany.

Mimo słów, które wygłosił wczoraj w Sejmie - powiedział m.in., że gdyby w 2010 roku wiedział, że doczeka takiego premiera, nie wyszedłby z PO - Janusz Palikot nie zamierza wracać do Platformy Obywatelskiej. - Nie wracam do Platformy. Współpraca jest możliwa tylko przy poszczególnych projektach. Ja jestem daniem głównym. Każdy, kto potraktuje mnie jak przystawkę, się udławi - mówi wczoraj lider Twojego Ruchu.

Jego polityczna wolta ma przykryć porażkę, jaką było odejście z klubu znaczącej części posłów. - Spodziewał się, że jego byli posłowie poprą Kopacz i uprzedził ich, by skupić na sobie uwagę i zmniejszyć polityczne znaczenie ich gestu - mówi jeden z polityków koalicyjnych. A dla koalicji PO i PSL, dysponującej niewielką większością, byli posłowie Twojego Ruchu są atrakcyjnym partnerem. Ich były szef postanowił usunąć ich w cień. - Teraz mamy komfort, ponieważ nie musimy się przeliczać przed każdym głosowaniem - mówi jeden z polityków PO. Do tego według rozłamowców z Twojego Ruchu posłowie, którzy zostali z Januszem Palikotem, nadal są kuszeni przez inne partie. Palikot, decydując się na poparcie rządu, chciał osłabić tendencje rozłamowe, stwarzając wrażenie zbliżania się do obozu władzy. 

Ale nie wiadomo, na ile przemiana Janusza Palikota jest trwała. Lider Twojego Ruchu poparł rząd PO-PSL m.in. po to, by odróżnić się od innych klubów opozycyjnych i nie negować na starcie nowego rządu. Przy okazji skorzystał przy okazji z efektu otwarcia nowej premier. Jednak gdy notowania rządu zaczną słabnąć, lider Twojego Ruchu może wypowiedź poparcie, licząc na przejęcie części zniechęconego do PO elektoratu. Bo - jak pokazują sondaże - na lewicy raczej nie ma na to szans.

Natomiast byli członkowie Twojego Ruchu zastanawiają się, co ze sobą zrobić. - Nie prześcigniemy PO czy SLD w zwykłej sejmowej polityce, bo oni są tu od 20 lat. Ale może wyjściem są oburzeni i to u nich powinniśmy poszukać poparcia - zastanawia się jeden z posłów, który odszedł z Twojego Ruchu.

CZYTAJ WIĘCEJ: Wotum zaufania dla rządu. Kto był za? LISTA POSŁÓW >>>

ZOBACZ TAKŻE: Ile będą kosztować obietnice Ewy Kopacz? SZACUNKI >>>