Poszło o wypowiedź Krzysztofa Wyszkowskiego, który zarzucił byłemu prezydentowi agenturalną przeszłość. Lech Wałęsa miał współpracować ze służbami bezpieczeństwa pod pseudonimem "Bolek". 

W 2005 roku Wałęsa pozwał go za to do sądu. Domagał się zwrotu kosztów, które poniósł, gdy w związku z niewywiązaniem się Wyszkowskiego z zasądzonych mu przeprosin sam zdecydował się je opublikować. 

Sąd Okręgowy w Gdańsku, po dziewięciu latach, wydał ostateczny wyrok, podała Rp.pl. Oddalił zażalenie Lecha Wałęsy i obciążył go kosztami procesu.