W TVP Info prezydent tłumaczył, że o wyjątkowości listu świadczy lista podpisanych pod nim osób - wysłały go bowiem rodziny, które albo nie angażują się w politykę, albo wywodzą się z różnych stron sceny politycznej.

Zdaniem Bronisława Komorowskiego, szczególna jest też treść apelu. To dlatego, że nie postawiono w nim żadnych warunków, ani co do lokalizacji monumentu, ani co do czasu jego postawienia - jest tam jedynie mowa o potrzebie.

Prezydent zapewnił przy tym, że - jak powiedział - "z całą życzliwością zaangażuje się w samą ideę podejścia do budowy pomnika". Zastrzegł przy tym, że powinien on upamiętniać wszystkie ofiary katastrofy smoleńskiej, a poza tym powinien łączyć.

Bronisław Komorowski dodał, że sprawa katastrofy smoleńskiej była bardzo często elementem dzielenia Polaków. Być może po tych 4 latach nastąpiły zmiany, które pozwolą wokół tej sprawy połączyć społeczeństwo - mówił prezydent.

Komorowski mówił też o zwycięskim meczu Polaków z Niemcami.

– Myślę, że ta szarża Polski, o której mówiłem w czasie zwycięstwa w piłce siatkowej, trwa. Nie tylko teraz poprzez zwycięstwo nad Niemcami, ale także poprzez sukces, jakim jest objęcie przez polskiego premiera funkcji przewodniczącego Rady Europejskiej. I ta szarża będzie trwała także w następnych latach. Widać, że te wszystkie wydarzenia razem trafiają do wyobraźni ogromnej większości Polaków. Ta pewna stabilność w kursie proeuropejskim przekłada się na zaufanie polityczne – w taki sposób prezydent Bronisław Komorowski w programie „Dziś wieczorem” w TVP Info podsumował sukcesy polskich sportowców i dobre wyniki sondażowe PO.