Jak długo Platforma będzie tolerować to, co mówi Stefan Niesiołowski? - zapytał Konrad Piasecki z RMF FM byłą rzeczniczkę rządu Małgorzatę Kidawę-Błońską.

- Stefan Niesiołowski ma bardzo silny temperament i czasami używa słów, których ja bym nie użyła i wielu z nas by nie użyło... - zaczęła odpowiedź.

Ostatnio poseł PO "zasłynął" wystąpieniem u Moniki Olejnik, gdzie użył określenia "PiS-owskie śmiecie" w odniesieniu do dziennikarzy zajmujących się tematyką Smoleńska.

CZYTAJ WIĘCEJ: PiS oburzony na "śmiecie": Dość Niesiołowskiego w polityce >>>>

Stefan Niesiołowski - jeżeli popatrzymy na to, jak prowadzi tę komisję, jak działa w tej komisji, co robi ta komisja - to tutaj możemy mieć tylko bardzo pozytywne (oceny). Natomiast rzeczywiście Stefan Niesiołowski bardzo żywiołowo reaguje. Zawsze te jego mocne wypowiedzi są taką obroną, kiedy on zostanie zaatakowany. Bardzo często mówi się o nim i on wtedy się broni - mówiła Kidawa-Błońska.

Dodała, że w PO "pracują" nad tym, żeby Stefan Niesiołowski mówił spokojniej. 

- I wydaje mi się, że zrobiliśmy w ostatnich latach bardzo duży postęp. Sama czuwam, żeby Stefan używał innych słów. (..) Ja wiem, że on budzi wielkie emocje, ale ma tyle samo przeciwników co zwolenników i ludzi, którzy go albo nienawidzą, albo kochają. A to jest naprawdę bardzo dobry człowiek - broniła Niesiołowskiego Kidawa-Błońska.