Audyt posłów został już zapowiedziany przez marszałka Sejmu Radosława Sikorskiego. Teraz czas na członków izby wyższej. 

- Oceniamy, że w Senacie nie miały miejsca podobne nieprawidłowości, o jakich informowały media w stosunku do Sejmu - mówi rozmówca PAP. Ocenia, że ci pierwsi rzadko używali prywatnych samochodów w delegacjach.

- Panowała też jedna zasada: jeśli ze wstępnej kalkulacji wynikało, że podróż samochodem będzie droższa niż bilety lotnicze, to senatorowie byli skłaniani do tego, by wybrać samolot - dodaje. 

Zapowiedzi przeprowadzenia audytów to efekt afery madryckiej, kiedy na jaw wyszło, że trzech posłów Adam Hofman, Mariusz Antoni Kamiński i Adam Rogacki polecieli zagranicę - wzięli na tę podróż kilkanaście tysięcy złotych zaliczki, zgłaszając wyjazd samochodem.