To nawiązanie do wcześniejszych słów premiera Ukrainy Arsenija Jaceniuka, który zaproponował stworzenie funkcji wicepremiera ds. integracji europejskiej. Powiedział przy tym, że stanowisko to powinien objąć cudzoziemiec. - Sądzę, że na to stanowisko można by zaprosić jednego z europejskich liderów, ale o tym poinformuję po zakończeniu rozmów - mówił.

Spekulowano, że może chodzić o byłego prezydenta Polski Aleksandra Kwaśniewskiego. Sam zainteresowany zdementował te doniesienia. Podkreślał, że traktuje je jak urodzinowy żart. W sobotę kończył 60. lat.

- Wydaje mi się, że nawet z konstytucyjnego powodu to nie jest możliwe. Nie wyobrażam sobie, żeby cudzoziemiec, a nie obywatel Ukrainy, mógł być członkiem rządu ukraińskiego i konstytucyjnie odpowiadać przed np. trybunałami w Ukrainie - mówił.

Ustawa o Radzie Ministrów Ukrainy mówi, że jej członkiem może być obywatel tego kraju, który posiada prawo wyborcze, wyższe wykształcenie i włada językiem ukraińskim.

Były prezydent dodał, że jest gotów doradzać rządowi w Kijowie, "jeżeli władze Ukrainy chciałyby stworzyć taką silną grupę doradczą międzynarodową", podaje PAP

- Sam bym nie odmówił wsparcia i myślę, że znalazłoby się wielu wybitnych polityków europejskich, którzy chętnie w tym momencie Ukrainie by pomogli  - zapewnił. 

CZYTAJ TAKŻE: Aleksander Kwaśniewski wicepremierem Ukrainy? Zaskakująca propozycja z Kijowa >>>