Poseł zwrócił się do Kancelarii Sejmu o wykładnię przepisów, kiedy w mediach zaczęły pojawiać się coraz większe wątpliwości w sprawie poselskich podróży. Dzisiaj rano otrzymał odpowiedź, że jego interpretacja mogła stanowić uchybienie przepisom uchwały Prezydium Sejmu i związku z tym pieniądze powinny zostać zwrócone. Poseł dokonał przelewu niezwłocznie.

Zbigniew Girzyński uważa jednak, że sejmowe przepisy były niejasne i niejednoznaczne. Podkreślił, że ryczałt nigdy nie podlegał rozliczeniu i w żaden sposób nie był dokumentowany.

Poseł dodał, że audyt oceniający sejmowe przepisy jest niekorzystny. Jego zdaniem, jest tam postulat ich uchylenia oraz stwierdzenie, że przepisy były niejednoznaczne, nie odzwierciedlały stanu faktycznego i dlatego mogły wprowadzać w błąd.

Zbigniew Girzyński przyznał, że popełnił błąd i przeprosił za niego. Powiedział, że od strony formalnej jego sprawa z Kancelarią Sejmu jest wyjaśniona. Decyzję w sprawie swojego powrotu do PiS pozostawił partii.
Sprawę rozliczeń poselskich podróży wciąż bada prokuratura.

ZOBACZ TAKŻE: Problemy posłów z zagranicznymi podróżami. Są wyniki kontroli Kancelarii Sejmu>>>