Siedzę sobie w domu i myślę, żeby zrobić wszystko by pomóc zwyciężyć dobrym w Polsce w walce ze złymi - powiedział Hofman w "Kropce nad i". Według posła to nie on jest winny w aferze madryckiej, a Kancelaria Sejmu. - Uważam, że niejasne przepisy doprowadziły do tego, że norma już nie są. Uznaliśmy, że kancelaria ma rację. Zwróciliśmy pieniądze - powiedział. 

Według Hofmana, pieniądze z kancelarii Sejmu były przeznaczone na dotarcie do celu. - To nie było oszustwo. Kancelaria stworzyła takie przepisy. To nie jest kwestia nieuczciwych posłów. Aferę rozpętał marszałek Sikorski ze względów politycznych - podkreślał Hofman.

Polityk zapowiedział walkę z tabloidami. - Zbieram sobie artykuły z pomówieniami i insynuacjami dotyczącymi moich wyjazdów i później przekażę je prawnikom - poinformował. - Czas prywatny to czas prywatny. Każdy ma prawo bawić się z przyjaciółmi - tłumaczył swoje zachowanie w Madrycie. WIĘCEJ NA TEN TEMAT>>>

Hofman wymijająco odpowiadał na pytania Moniki Olejnik dotyczące Jarosław Kaczyńskiego. Nie chciał zając stanowisko wobec wypowiedzi prezesa PiS, który oświdczył, że czuje się oszukany przez Hofmana.