Ludowcy zastanawiają się, czy wystawić swojego kandydata czy też udzielić poparcia Bronisławowi Komorowskiemu. Poseł Stanisław Żelichowski uważa, że pośpiechu nie ma, bo ani nie został ogłoszony termin wyborów, ani urzędujący prezydent nie zadeklarował ubiegania się o drugą kadencję.

Według posła Żelichowskiego na decyzję w sprawie finansowania kampanii wpłynie też rozstrzygnięcie sądu w sprawie skargi PSL na decyzję Państwowej Komisji Wyborczej, która odrzuciła sprawozdanie finansowe partii. 

Prezes PSL Janusz Piechociński w rozmowach z dziennikarzami sugeruje, że sam w wyborach nie wystartuje i powtarza, że polską politykę trzeba odświeżyć. Jego zdaniem, w partii jest bardzo ciekawe starsze pokolenie ale też i młodzi liderzy. Wymienił między innymi Władysława Kosiniaka-Kamysza i marszałka województwa świętokrzyskiego Adama Jarubasa. 

Szef Klubu PSL Jan Bury uważa, że PSL może wskazać Janusza Piechocińskiego, Adama Jarubasa czy Adama Struzika albo poprzeć Bronisława Komorowskiego.

Wybory prezydenckie odbędą się w maju.

CZYTAJ TEŻ: "Więcej powagi". Politycy krytycznie o kandydaturze Ogórek >>>