- Tylko szybkie oceny są powierzchowne. Powtarzam, spokojnie z ocenami premier Kopacz - zastrzega przy tym.

W jego ocenie premier za dotychczasową pracę zasłużyła na cztery z plusem, a najważniejsze co powinna teraz zrobić to "wytrzymać krytykę, która niesprawiedliwie na nią spadła".

- W mojej ocenie pani premier jest atakowana nieuczciwie i niesłusznie. Póki co będę jej bronił w każdej kwestii - mówi w "Rzeczpospolitej" Lech Wałęsa. I podkreśla: - Kopacz jest dobrym premierem. Przyszło jej być premierem w innych czasach niż Tuskowi.

Lech Wałęsa zabiera także głos w sprawie kandydatów na urząd prezydenta. Pytany o to, czy dostrzega w Magdalenie Ogórek swoją następczynię, odpowiada: - Gdyby awansować za urodę, to tak, bo to jest piękna dziewczyna. Ale nie wiem, czy ma coś do powiedzenia. Wydaje mi się, że nie.

Podkreśla przy tym, że Ogórek "ma wciąż za duże braki, żeby zaliczać się do wyższej kasty politycznej". Przewiduje jednak, że głosować będą na nią niezadowoleni, a w efekcie może zyskać około 20 proc. głosów.

- Słaby kandydat. Nie zasługuje na prezydenturę. Ma nieszczęśliwe zaplecze - tak ocenia z kolei Andrzeja Dudę. O kandydaturze Pawła Kukiza mówi krótko: Nie, nie, nie. (…) Takie eksperymenty są nam dzisiaj niepotrzebne.

O Januszu Palikocie wypowiada się równie ostro - "miał dobre diagnozy, ale leczenie miał fatalne. Dzisiaj nie może liczyć na moje poparcie, bo nie podobają mi się jego recepty". 

CZYTAJ TEŻ: Lech Wałęsa: Putin wypowiedział światu wojnę >>>