Szef klubu PO Rafał Grupiński powiedział, że niedawno zmieniono system emerytalny i na razie nie można wprowadzać kolejnego rozwiązania i można się na tym zastanowić dopiero po paru latach.

- Tego rodzaju zmiany nie wykluczałbym w przyszłości, ale trzeba poczekać w jakiej kondycji będzie polska gospodarka - dodał. 

Szef klubu PiS Mariusz Błaszczak pochwala pomysł Sojuszu, ale wątpi by na zmiany zdecydowała się obecna koalicja i prezydent Bronisław Komorowski. Błaszczak zadeklarował jednak, iż taki projekt przyjąłby Andrzej Duda, a co więcej sam zamierza zaproponować takie zmiany, o czym już wielokrotnie mówił. 

Sojusz Lewicy Demokratycznej w swoim projekcie zakłada, że na emeryturę będzie można przejść po 35 latach pracy w przypadku kobiet i po 40 w przypadku mężczyzn. Warunkiem otrzymania świadczenia będzie także osiągnięcie minimalnego wieku: 62 lata w przypadku kobiet i 65 w przypadku mężczyzn.

Projekt Sojuszu to odpowiedź na słowa prezydenta, który mówił w lutym, że należy się zastanowić nad uwzględnieniem stażu pracy przy świadczeniach emerytalnych.

CZYTAJ TEŻ: Korekta, nie rewolucja? Kandydaci w wyborach o emeryturach >>>