Mowa o Ryszardzie Zbrzyznym, który uważa, że podatek od wydobycia kopalin jest "zabójczy dla przyszłości KGHM". Z tego tytułu spółka traci około 2 mld zł rocznie, a to jak - podkreśla - wpłynęło m.in. na spadek jej rentowności i wycofanie z budowy nowej kopalni w okolicach Bolesławca.

- Spółka przygotowuje się już do czarnych scenariuszy. Program naprawczy jednej z kopalń w Lubinie będzie polegał na tym, że połowa załogi straci pracę, a kilkaset milionów ton rudy pozostanie w górotworze - mówi w rozmowie z "Rzeczpospolitą".

Wraz z innymi posłami SLD złożył już projekt ustawy obniżającej wysokość podatku o około 40 proc. 

- Występuje tu ewidentny konflikt interesów. Ustawę powinien prowadzić inny poseł, niezależnie od tego, na ile sensowny jest pomysł obniżenia podatku - uważa prof. Antoni Kamiński, były prezes Transparency International Polska.

Zbrzyzny jest pracownikiem KGHM, dokładnie kopalni w Lubinie, a także szefem Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Miedziowego – z tego tytułu dostał około 70 tys. zł w 2013 roku, podaje także "Rzeczpospolita". 

CZYTAJ TEŻ: Biorą z Sejmu miliony na wynajem mieszkań. "Poseł nie ma się gdzie podziać" >>>