Maks Kraczkowski mówił w radiowej Jedynce, że tak należało się zachować ze względów bezpieczeństwa. W ten sposób uniknie się bowiem prowokacji, spięć i innych niewygodnych sytuacji. Polityk PiS przekonywał, że podobnie wobec strony polskiej postępowali Rosjanie. Podał przykład odmowy wjazdu do Rosji marszałkowi Senatu Bogdanowi Borusewiczowi, który chciał się udać na pogrzeb opozycjonisty Borysa Niemcowa.

Poseł Polskiego Stronnictwa Ludowego Franciszek Stefaniuk także chwalił decyzję MSZ. Zaznacza, że podobnie zachowali się Niemcy. A w tej sprawie, jego zdaniem, nie może być niejednolitego stanowiska.

Odmowę wjazdu do Polski Rosjanom krytykował jedynie Dariusz Joński, rzecznik Sojuszu Lewicy Demokratycznej. W jego opinii, spotka się to z konsekwencjami i prawdopodobnie nie będzie już organizowany Rajd Katyński. Joński mówił też, że nie jest Polsce potrzebny powrót do nastrojów zimnowojennych i budowanie podziałów z Rosją.

Polskie ministerstwo spraw zagranicznych przekazało ambasadzie rosyjskiej w Warszawie notę dyplomatyczną z informacją o odmowie wjazdu na terytorium Polski zorganizowanej grupy motocyklistów, w której znajdowali się przedstawiciele klubu "Nocne Wilki". MSZ napisał w oświadczeniu, że podstawą decyzji był brak niezbędnych, precyzyjnych informacji dotyczących harmonogramu pobytu grupy w Polsce, dokładnych tras przejazdów oraz wskazania miejsc noclegów członków klubu.

Dane te były niezbędne do zapewnienia należytego bezpieczeństwa uczestnikom rajdu i odpowiedniej organizacji przedsięwzięcia - czytamy w komunikacie resortu