Do tej pory śledczy prowadzący sprawę policjantów z Łodzi, wydających fałszywe pozwolenia na broń, utrzymywali, że minister zdał jedynie egzamin teoretyczny.

Jak ustaliło Radio ZET, minister Grabarczyk przedstawił dowody i zeznania świadków, że był na strzelnicy. Jednak egzamin praktyczny zaliczył przed egzaminem teoretycznym, czyli w kolejności niezgodnej z przepisami.

Zarzuty w sprawie wydawania nielegalnych pozwoleń na broń usłyszało trzech wysokich rangą policjantów Wojewódzkiej Komendy Policji w Łodzi, w tym członkowie komisji egzaminującej Grabarczyka.