Wszystko po oświadczeniu prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta, który przekonuje, że wymiar sprawiedliwości nie jest przygotowany na wprowadzenie od lipca tak dużej reformy.

Borys Budka pytany o te kwestie tłumaczy, że chce wysłuchać najpierw wszystkich opinii środowiska prawnego, ale zaznacza przy tym, że ostateczna decyzja nie będzie należała do niego.

- W tej chwili należy tylko do Parlamentu i to z większością parlamentarną trzeba rozmawiać. Ja przedstawie wyniki tych wszystkich konsultacji na początku czerwca pani premier i ewentualnie decyzja będzie należała do koalicji - powiedział IAR minister Borys Budka.

Największy zarzut prokuratora generalnego dotyczy tego, że nie wydano regulaminu urzędowania prokuratur ani regulaminu urzędowania sądów, które umożliwiałyby taką organizację pracy, by zrealizować zasadę, że w sądzie aktu oskarżenia broni ten sam prokurator, który prowadził śledztwo.

Minister sprawiedliwości uspokaja jednak, że wkrótce wszystkie procedury będą dopięte na ostatni guzik.

- Jestem przekonany, że dostosowanie tych ostatnich aktów prawnych plus ewentualne wspomożenie w zakresie etatów spowoduje, że te wszystkie wątpliwości nie znajdą w przyszłości potwierdzenia - zaznaczył Borys Budka.

Reforma procedury karnej która wschodzi od 1 lipca wprowadza model procesu na wzór amerykański. Dokładnie "mecz" pomiędzy prokuratorem a oskarżonym, w którym sędzia jedynie ocenia argumenty stron, a sam nie prowadzi postępowania dowodowego. Nowelizacja upraszcza postępowanie na etapie prokuratury i wprowadza zasadę, że prokurator, który prowadził śledztwo, broni potem w sądzie aktu oskarżenia.

CZYTAJ TEŻ: Minister sprawiedliwości o nowych taśmach: To jakiś nieodpowiedzialny materiał >>>