Jak powiedział IAR rzecznik Prokuratury Generalnej Mateusz Martyniuk, Andrzej Seremet przedstawi posłom obowiązujący stan prawny dotyczący wglądu do akt.

Mamy wrażenie, że w całej tej dyskusji umknęło to, co najważniejsze, a mianowicie, że dostęp do akt postępowania mają strony postępowania, czyli zarówno podejrzani, jak również ich obrońcy, a także pokrzywdzeni i pełnomocnicy, z wypowiedzi polityków wynika, że umyka im ta istotna informacja - zaznaczył rzecznik Prokuratury Generalnej. 

CZYTAJ TEŻ: Paweł Nowacki: Afera Stonogi to zwiastun nowej ery komunikowania się>>>

Andrzej Seremet ma także powiedzieć kto z pełnomocników i kiedy miał dostęp do akt śledztwa. Prokuratura nie może odpowiadać za to, że pewne osoby nieodpowiedzialne, bo już o tym tak możemy powiedzieć, udostępniły, upubliczniły te informacje, co jest oczywiście przestępstwem - dodał Mateusz Martyniuk.

W myśl artykułu 49. ustawy o ochronie danych osobowych, bezpodstawne przetwarzanie danych podlega karze grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do lat dwóch, a w przypadku danych wrażliwych do lat trzech.

CZYTAJ WIĘCEJ O WYCIEKU AKT Z AFERY PODSŁUCHOWEJ>>>