Poseł Jaki zaznaczył, że nie występuje w imieniu własnego klubu - Zjednoczonej Prawicy. Podkreślił też, że jest zdecydowanym zwolennikiem zaostrzenia walki z narkotykami, również z tak zwanymi narkotykami miękkimi.

Podczas konferencji w Sejmie poseł Jaki wyjaśnił, że trzeba odróżnić marihuanę stosowaną w celach leczniczych i tę stosowaną w tak zwanych celach rekreacyjnych.

Jego zdaniem każdy dzień życia dziecka, które codziennie ma ataki padaczkowe i nie może się rozwijać jest potworną tragedią a komuś kto nigdy tego nie doświadczył, trudno jest wczuć się w rolę rodziców, którzy muszą się z tym zmagać.

Poseł Jaki powiedział, że zgodnie z projektem lek będzie można zastosować tylko na receptę i tylko pod kontrolą lekarza. Taka formuła nie pozwoli jego zdaniem "różnego rodzaju cwaniakom" na wykorzystanie ustawy do celów przestępczych czy rekreacyjnych.

Pod projektem nie ma podpisów posłów Platformy ani PiS

CZYTAJ WIĘCEJ: Leczenie marihuaną tak, ale tylko za własne pieniądze>>>

Mariusz Błaszczak wyjaśnił, że PiS nie popiera projektu posła Jakiego bo wszystkie narkotyki uzależniają i prowadzą do śmierci. Nie należy jego zdaniem mieszać leków z używkami i nie ma pewności co do intencji zwolenników projektu.

Mariusz Błaszczak dodał, że złożenie projektu ustawy przez posła Jakiego nie będzie powodem problemów między Solidarną Polską i PiS-em. Patryk Jaki przyznał, że jego inicjatywy nie poparł też lider Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro.

Patryk Jaki zebrał pod swoim projektem podpisy posłów niezrzeszonych, oraz z Ruchu Palikota i jednego z PSL.