Mariusz Błaszczak uważa, że marszałkiem powinien być ktoś, kto będzie marszałkiem całego Sejmu a nie tylko koalicji albo partii rządzącej. Według Mariusza Błaszczaka, lepszy byłby Józef Zych z PSL, o którym mówi się w kuluarach i o którym mówił wicepremier i prezes PSL Janusz Piechociński. Józef Zych byłby odpowiednim marszałkiem Sejmu na te cztery miesiące - uważa szef klubu PiS. Następcę Radosława Sikorskiego Sejm ma wybrać na najbliższym posiedzeniu, w przyszłym tygodniu.

Mariusz Błaszczak skrytykował też zmiany w rządzie, które określił jako tasowanie zgranych kart. Wszystkie nominacje dotyczą według niego ludzi związanych z Paltformą albo z prezydentem Bronisławem Komorowskim. Mariusz Błaszczak uważa, że cztery miesiące, które pozostały do wyborów wystarczą tylko na to by zapoznali się oni z działalnością poszczególnych ministerstw. Głównym hamulcowym zmian, nawet gdyby ci panowie mieli taką wolę by takie zmiany przeprowadzić, będzie premier Ewa Kopacz bo trudno spodziewać się żeby naprawiała swoje błędy - powiedział szef klubu PiS.

Nowy koordynator służb specjalnych, Marek Biernacki pełnił już różne funkcje i sukcesów zdaniem Mariusza Błaszczaka nie zanotował. Twierdzenie, że przez cztery miesiące doprowadzi do naprawienia sytuacji w służbach specjalnych w mojej ocenie jest bezpodstawne - swierdził szef klubu PiS.

Mariusz Błaszczak uznał też za nadużycie nawiązywanie przez polityków PO do współpracy nowego ministra zdrowia Mariana Zembali z profesorem Zbigniewem Religą, który był ministrem zdrowia w rządzie PiS. Według szefa klubu PiS, w ostatnim okresie życia byłego ministra politycy PO traktowali go w sposób bardzo arogancki, bardzo zły, nieprzyzwoity.

ZOBACZ TAKŻE: Marek Biernacki: Nowe taśmy będą się pojawiać>>>