Praca, wyjazd, brak czasu, brak odpowiednich kandydatów. To część powodów, podawanych przez wyborców, którzy nie uczestniczyli w wyborach prezydenckich. CBOS pytał Polaków, dlaczego nie poszli do wyborów.  Frekwencja w I turze wyniosła 48,96 procent - najmniej w historii bezpośrednich wyborów prezydenckich. W II turze było lepiej - 55,34 procentowa frekwencja była niska, ale wyższa niż 5 lat temu, gdy wygrał Bronisław Komorowski.

Jedna czwarta ankietowanych przyznała, że nie poszła w I turze głosować ze względu na pracę, wyjazd, brak czasu czy też czynniki losowe. Jedna piąta wskazała jako przyczynę - stan zdrowia. Tyle samo uznało, że żaden z kandydatów nie spełniał ich oczekiwań. 16 procent nie interesuje się polityką, a niewiele mniej uznało, że wybory niczego nie zmieniają. Co 10 osoba stwierdziła, że jej głos nie mógł nic zmienić.

W II turze, głównym powodem absencji wyborczej był już brak odpowiedniego kandydata. Dopiero później wskazywane były pozostałe powody, podobne do tych wymienianych przy pytaniach o I turę. CBOS przeprowadził dwa badania. Pierwsze w dniach 14-20 maja 2015 roku na liczącej 1048 osób reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski. Drugie od 26 maja do 3 czerwca 2015 roku na liczącej 988 osób.