Mowa o Krzysztofie Gawkowskim, który ostro zareagował na słowa Moniki Olejnik na antenie Radia ZET.

Kiedy tylko dziennikarka powiedziała, że "dzięki lewicy i Leszkowi Millerowi mamy konkordat w Polsce", ten zaczął gwałtownie protestować.  - Nie dzięki lewicy, tylko dzięki premier Hannie Suchockiej. Warto się zapoznać z historią najnowszą III Rzeczypospolitej. 1992 rok -mówił.

O rozstrzygnięcie sporu z sekretarzem generalnym SLD, Monika Olejnik poprosiła obecnego w studiu Tomasza Nałęcza.

- Konkordat podpisał rzeczywiście rząd Hanny Suchockiej, ale potem SLD, specjalna komisja z moim przyjacielem, Zbigniewem Siemiątkowskim, na czele, i Aleksander Kwaśniewski stawali na głowie, żeby ratyfikować konkordat - przekonywał.

Gawkowski zaprotestował równie gwałtownie: Nieprawda! Nieprawda!

- Blokowała to Unia Pracy oczywiście, czego Ryszard Bugaj się do dziś wstydzi - dodał z uśmiechem Tomasz Nałęcz.

Polityk SLD nie chciał jednak przyznać rozmówcom racji, a w odpowiedzi wykrzyknął: Nigdy nie klęknę przed episkopatem!