Jestem obywatelem, który walczy o podmiotowość nie tylko swoją, ale także ogółu obywateli. Chcąc nie chcąc, muszę posługiwać się narzędziami politycznymi - deklaruje Kukiz w wywiadzie dla 'Rzeczpospolitej".

Wśród swoich głównych celów Kukiz wymienia zmianę ustroju państwa. I to, według niego, jest największym postulatem programowym. - Czy można mieć większy program niż zmiana ustroju? To tak jakby zapytać chłopów pańszczyźnianych, którzy chcieli uwłaszczenia, jak chcą to zrobić bez programu. Chcę zmienić relację obywatel-władza. Tak, by władza wykonywała polecenia obywatela, była pod obywatelską kontrolą. Czy można mieć bardziej ambitny program w niereformowalnym systemie? - tłumaczy.

Nie mam osobistych ambicji politycznych. Swoje ambicje już spełniłem. Władzę mam na scenie.

Nowa Konstytucja ma być wynikiem konsensusu społecznego - mówi Kukiz, a nie zgody neoarystokratów, jakimi są obecne partie polityczne. Neoarystokratów, którzy już dawno stracili kontakt z rzeczywistością i dawnymi zawodami, jakie wykonywali przed „posłowaniem”.

Jeśli Polacy opowiedzą się za JOW, to zdaniem Kukiza, Sejm powinien się rozwiązać. -Takie rozwiązanie byłoby pożądane z punktu widzenia moralności i szacunku do woli narodu, ale po pierwsze, wykluczają takie rozwiązanie ustawowe terminy, a po drugie, oni będą bronić tego systemu do końca świata. Taki Niesiołowski w tym systemie do końca życia może być posłem. W JOW tego Niesiołowskiego, by nie było. Zastąpiłby go ktoś nowy. Owszem, sympatycy PO wybraliby polityków tej partii, ale ideowych, znanych sobie społeczników, a nie aparatczyków - mówi Kukiz.

Z kim Kukiz będzie rozmawiał? - Ja rozmawiam z każdym. Gdyby teraz Leszek Miller przedstawił projekt zmiany ordynacji na jednomandatową i projekty ustaw hamujące drenaż Polski, to bym ten projekt popierał. Ja popieram dany projekt, a nie osobę czy partię - mówi.

W wypadku PO osobą z którą muzy może rozmawiać jest Grzegorz Schetyna. - Tusk spychał go przez wiele lat. To również można rozpatrywać w kategoriach, że wróg mojego wroga jest moim przyjacielem. Według mnie największym wrogiem Polski jest Tusk -  dodaje.

Są natomiast politycy, z którymi Kukiz nie zamierza rozmawiać. Są to Ryszard Petru i Ewa Kopacz. - Nie będę debatował z Petru. To tak jakbym miał debatować z Kiszczakiem. O czym? Petru jest obrońcą interesów korporacji i banków. Z panią Kopacz nie zamierzam debatować z takich samych powodów, dla których nie zamierzam dyskutować z Petru - tłumaczy.

Kukiz mówi też w wywiadzie dla "Rz" o swoim podziwie dla Jarosława Kaczyńskiego. - Ponad osobiste ambicje stawia dobro Polski. Chcę wierzyć w szczerość tych intencji. Wierzę, że Jarosław Kaczyński będzie chciał napisać nową konstytucję i to jest obecnie celem jego życia - mówi.

Ja chcę śpiewać piosenki, a to co robię, jest męczarnią. Taplam się w bagnie i kloace dla dobra Polski i zmiany na lepsze. Nie idę do żłoba. Idę rozwalić te żłoby - stwierdza Kukiz.

Muzyk mówi tez o swoich kolejnych misjach. - Konsolidacja wspólnej Polski na świecie. Trzeba skonsolidować drugą Polskę, która jest za granicą. Musimy zrobić wszystko, żeby stworzyć podobne lobby za granicą, jakie mają Żydzi. Żeby móc spełniać kolejne misje, najpierw trzeba zmienić konstytucję - wymienia.