Chodzi o emitowany od kilku dni filmik w którym autorzy zderzają wypowiedzi polityków nagrane w warszawskich restauracjach z dramatem matki, której nie stać na opłacenie leczenia śmiertelnie chorego dziecka.

Gibała powiedział, że celem spotu i rozpoczętej właśnie kampanii "Nie dokarmiaj polityków" jest likwidacja dotychczasowego, patologicznego - jego zdaniem - systemu finansowania partii politycznych z budżetu państwa. Łukasz

Gibała przypomniał na konferencji prasowej w Sejmie, że dwukrotnie był wnioskodawcą projektu likwidującego to rozwiązanie i wprowadzającego w jego miejsce dobrowolne odpisy podatkowe.

Dodał, że pierwszy projekt odrzucono, również głosami PO, drugi do tej pory leży w sejmowej zamrażarce.

- 11 maja przecierałem oczy ze zdumienia jak się okazało, że Bronisław Komorowski ogłosił, że będzie referendum w tej sprawie - powiedział Gibała. Wyjaśnił, że właśnie wtedy założył wraz z grupą krakowskich działaczy społecznych stowarzyszenie, którego jedynym celem jest teraz przekonanie Polaków do opowiedzenia się za innym modelem finansowania partii politycznych, za pomocą dobrowolnego odpisu podatkowego, a nie za pomocą subwencji i dotacji z budżetu.

Gibała powiedział, że każdego roku budżet państwa przeznacza na partie polityczne 80 milionów złotych. W skali całej kadencji jest to kwota 296 milionów złotych.