Leszek Miller mocno krytykował "trywializację polityki". Lider SLD porównywał na antenie TVP Info zachowanie Ewy Kopacz i kanclerz Angeli Merkel. Czy pan sobie wyobraża panią kanclerz Merkel, która chodzi po niemieckich pociągach i zagląda pasażerom do talerza? Albo kanclerz Merkel, która uczy się kierować ruchem drogowym. Pani Merkel kieruje, ale ruchem w całej Europie - mówił.

Jego zdaniem, rząd nie powinien zajmować się nie propagandą, a tym, do czego jest powołany. Niech się pani premier Kopacz zajmie tym za co jej płacą czyli rządzeniem. A nie zaglądaniem ludziom do talerza w czasie podróży - atakował Miller. Przypomniał też, że wyjazdowe posiedzenia gabinetu sporo kosztują - Rada Ministrów powinna bowiem obradować w specjalnie przygotowanych pomieszczeniach.