Radosław Sikorski rezygnuje ze startu w wyborach parlamentarnych, politycy PO sprawę komentują. Urszula Augustyn z zarządu partii w rozmowie z IAR przyznaje, że spodziewała się takiej decyzji, ale później, po zaproponowaniu list wyborczych przez regionalne struktury. Posłanka jest przekonana, że człowiek z takimi, jak Sikorski zasługami, nie powiedział ostatniego słowa. Myślę, że jest świadomy faktu, iż jego kandydowanie byłoby bardzo kontrowersyjne, że byłoby powodem debat i dyskusji - powiedziała. W jej ocenie, rezygnując, Sikorski zachował się po dżentelmeńsku. Myślę, że nie znika z życia publicznego i tego mu życzę - podkreśliła Augustyn.

Zawsze odpowiedzialnie traktował sprawowane funkcje - mówi o Sikorskim szef klubu PO Rafał Grupiński. Decyzję dotyczącą rezygnacji ze startu w jesiennych wyborach nazywa odpowiedzialną. Rozumiem, chociaż żałuję, że przez jakiś czas nie będzie go w naszych, bieżących działaniach - powiedział. Grupiński był też pytany o innych polityków Platformy, których rozmowy nielegalnie nagrano w warszawskich restauracjach. Jego zdaniem, osoby te powinny rozważyć, czy ich obecność na listach wyborczych PO pomoże partii, czy zaszkodzi w wyborach.

Radosław Sikorski jest jednym z wiceprzewodniczących Platformy Obywatelskiej. Na razie nie wiadomo, czy zamierza zrezygnować i z tej funkcji. Między innymi o to był pytany pełniący obowiązki sekretarza PO Andrzej Biernat. Jak podkreślił, na partyjne funkcje wybrała go Rada Krajowa i ona może go odwołać, ewentualnie Sikorski może zrezygnować sam. Biernat ma jednak nadzieję, że były marszałek Sejmu zmieni swoją decyzję.

O swojej decyzji Radosław Sikorski poinformował na Twitterze. Zdecydowałem, że nie będę kandydował w nadchodzących wyborach parlamentarnych. Dziękuję mieszkańcom ziemi bydgoskiej za to, że przez dekadę miałem zaszczyt Państwa reprezentować - napisał. Radosław Sikorski pełnił ostatnio funkcję marszałka Sejmu. Zrezygnował z niej po ujawnieniu akt afery podsłuchowej, w którą był zamieszany. Wcześniej, przez 7 lat, był w rządzie Donalda Tuska ministrem spraw zagranicznych. Od 2010 jest także wiceprzewodniczącym PO.