I tak np. wiadomo, że Małgorzata Kidawa-Błońska miała usłyszeć, że nie dostanie miejsca w stolicy, podaje "Gazeta Wyborcza".

- Ewa Kopacz będzie konkurować z Jarosławem Kaczyńskim. Wiadomo, że PiS specjalnie ustawia listę pod prezesa, tak by zgarnął główną pulę głosów i mógł potwierdzić przywództwo w stolicy. My dajemy na jedynkę premiera i liderów środowisk, by dostarczali dodatkowych głosów liście. Pani marszałek w wyborach, gdy jedynką był Donald, zgarnęła kilkadziesiąt tysięcy głosów. Teraz będzie zabierała je Ewie. Wygra, ale wynikiem może zbliżyć się do Kaczyńskiego, a do tego nie możemy dopuścić - mówi stołeczny polityk PO.

Kidawa-Błońska mogłaby więc wystartować z okręgu podwarszawskiego - ale to teren Andrzeja Halickiego lub z Krakowa - ale "małopolska PO jest niechętna zmianom na listach".

"Gazeta Wyborcza" podaje także, że "mazowiecka PO nie poprze Romana Giertych na liście do Senatu".

- Kierownictwo partii na Mazowszu zdecydowało się wystawić pana Abgarowicza (Łukasz Abgarowicz - przypis red.). Nie wiemy, co zrobią władze krajowe, bo tam leżą ostateczne decyzje - zastrzega też rozmówca gazety.